Linie tramwajowe
Ostatniego dnia lutego mija dokładnie 40 lat od otwarcia linii tramwajowej na Wzgórza Krzesławicki.e Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne S.A. w Krakowie oraz Krakowski Klub Modelarzy Kolejowych, postanowiły uczcić tę rocznicę.
40 lat minęło…
Pierwszy tramwaj dojechał na Wzgórza Krzesławickie 29 lutego 1968 roku. Nowa trasa tramwajowa służąc mieszkańcom rozrastających się osiedli miała zastąpić „kocmyrzówkę” - lokalną linię kolejową, wijącą się pomiędzy zabudowaniami z Krakowa w kierunku Kocmyrzowa. Jednym z powodów likwidacji pociągu był właśnie zamiar poprowadzenia tramwaju po starotorzu kolei. Tory kolejowe, pomiędzy Czyżynami a ulicą Darwina, zdemontowane zostały na przełomie 1964 i 1965 roku, a pociąg od Wzgórz skierowany został do stacji Nowa Huta.
Budowę linii tramwajowej na Wzgórza Krzesławickie rozpoczęto od strony ulicy Ujastek. Połączenie nowych osiedli z kombinatem było bowiem bardziej potrzebne i łatwiejsze w budowie niż bezpośrednia trasa tramwajowa do centrum Krakowa. Torowisko poprowadzono wzdłuż ulicy Ujastek i Słowińskiego, obok otwartej w 1965 roku zajezdni tramwajowej. Następnie, tory przechodziły bezkolizyjnie nad ulicą Łowińskiego i tak zwaną dużą obwodnicą towarową Krakowa. Tramwaj wykorzystywać miał wiadukty zlikwidowanej kilka lat wcześniej „kocmyrzówki”. Jako że obiekty przystosowane były do przeprowadzenia jednego toru kolejowego, zdecydowano się zastosować w tym miejscu dwa sploty szynowe. Takie rozwiązanie pozwoliło na uniknięcie stosowania kłopotliwych zwrotnic, jak również od razu stało się wyróżnikiem nowej trasy tramwajowej, nie tylko w skali Krakowa, ale również w całej Polsce.
Dalej linia tramwajowa poprowadzona została wzdłuż ulicy Kocmyrzowskiej na wzniesienie o dość dużym nachyleniu. Pętlę zlokalizowano u zbiegu skrzyżowania Kocmyrzowskiej z ulicą Architektów, upychając ją pomiędzy jezdnią, a pozostałościami wciąż czynnej linii kolejowej do Kocmyrzowa. Brak miejsca spowodował jednak, że końcówka na Wzgórzach Krzesławickich do dziś pozostaje jedną z „najciaśniejszych”, nie wspominając już o tym, że przystanki dla wsiadających usytuowane zostały na spadku. W rezultacie motorowi wciąż mają nakaz ograniczenia do minimum przebywania poza wozem na tej pętli, a szperając w historii można natknąć się na przypadki stoczenia się tramwajów z tej pętli.
Niespełna dwa i pół kilometra pojedynczego toru, gotowe było do eksploatacji w lutym 1968 roku. 29 lutego na trasę wyjechały pierwsze tramwaje. Do Wzgórz Krzesławickich skierowano linię numer 5 a kilka miesięcy później także D oraz 20. Ta ostatnia szybko zmieniona została w linię 5bis, kursującą na trasie Wzgórza Krzesławickie - Kombinat - Plac Centralny. Początkowo trasę obsługiwały wagony typu N. W krótkim okresie czasu miało jednak dojść do zmiany taboru.
Po dostarczeniu pierwszych wagonów typu 102N 30 grudnia 1969 roku uruchomiona została nowa linia tramwajowa numer 22, kursująca z ulicy Dajwór przez aleję Pokoju, Plac Centralny, Kombinat na Wzgórza Krzesławickie. Właśnie do jej obsługi wytypowano najnowsze „stodwójki”, którym wciąż jednak towarzyszyły składy „N-ek”.
Czterdziestoletnia linia tramwajowa na Wzgórza Krzesławickie znajduje się w niezłej formie, aczkolwiek jubilatka coraz bardziej upomina się o remont. W 1999 roku dokonano wymiany torowiska na odcinku splotów. W 2007 i na początku 2008 roku prowadzone były prace torowe na samej pętli. Coraz głośniej mówi się o remoncie generalnym całej trasy, w tym odcinków na ulicy Kocmyrzowskiej i Łowińskiego. W przyszłości, to właśnie tędy biec by miała kolejna trasa Krakowskiego Szybkiego Tramwaju. Wcześniej jednak, trzeba będzie uporać się z coraz częstszymi aktami wandalizmu – niszczenia pojazdów i infrastruktury - które w ostatnich latach stały się prawdziwą plagą.