N-ka 20 lat
Wagony typy „N” były eksploatowane we wszystkich miastach z siecią tramwajową w Polsce
Zabytkowa N-ka obchodzi 20-lecie wycofania z ruchu
Dwadzieścia lat temu, w listopadzie 1988 roku z krakowskich ulic zniknęły ostatnie dwuosiowe wagony. Proces zastępowania starych wagonów rozpoczął się już kilkanaście lat wcześniej, ale dostawa wagonów nowych i używanych w tamtym okresie pozwoliła naszej firmie na zaprzestanie eksploatacji wagonów typu N.
Wspominając ten fakt warto wspomnieć, że wagony tego typu eksploatowane we wszystkich miastach z siecią tramwajową w Polsce były od samego początku rozwiązaniem prowizorycznym. Tramwajem tymczasowym mającym być w eksploatacji do czasu wprowadzenia nowoczesnego rozwiązania. Jak to zwykle u nas bywa prowizorki są długowieczne.
Wszystko zaczęło się w czasie trwania wojny. Trudności ze zdobyciem materiałów i czasochłonność produkcji musiała zejść do absolutnego minimum. Wyzwanie dla konstruktorów i producentów niezwykle duże mając na uwadze dotychczasowe trendy i przyzwyczajenia. Niemniej po ponadrocznej pracy wiosną 1943 roku w zakładach w Duesseldorfie zaprezentowano pierwszy wagon, który do jazd próbnych skierowany został do stolicy Niemiec. Na podstawie prób i wprowadzonych poprawek seryjną produkcję wagonów silnikowych i przyczep rozpoczęto w 1944 roku. Jesienią tego samego roku do Gdańska, Katowic i Poznania trafiły pierwsze seryjne tramwaje KSW. W czasie odbudowy zniszczonych w wyniku działań wojennych polskich miast komisja tramwajowa działająca w 1946 roku na najwyższym szczeblu przyjęła, że wagony tego typu zostaną wprowadzone do produkcji w Polsce. Zgodnie z przyjętymi założeniami rozwiązanie takie miało być tylko przejściowe w celu zaspokojenia najpilniejszych potrzeb zniszczonych miast. Ilość wagonów do zbudowania oszacowano na poziomie 200 sztuk po czym miała rozpocząć się produkcja wagonów nowoczesnych opartych o technologię wagonów PCC (zresztą pochodzącą z lat 30-tych XX wieku). Produkcję powierzono czterem fabrykom: w Sanoku, Chorzowie, Świdnicy i Gdańsku.
Wytwarzane wagony nie różniły się zbytnio od tych opracowanych przez niemieckich konstruktorów, a wprowadzone zmiany były kosmetyczne i wynikały głownie z problemów z dostawą niezbędnego wyposażenia głównie elektrycznego. Z tych samych względów pierwsze dostarczone do polskich miast wagony nie posiadały silników, nastawników i innych elementów umożliwiających im samodzielne poruszanie się. Wykorzystywano je w początkowym okresie wyłącznie jako przyczepy i to dość w ograniczonym zakresie.
Dostawcami dla krakowskiej komunikacji były wytwórnie w Sanoku ( dotychczasowy jedyny producent krakowskich tramwajów) oraz w Chorzowie. Pierwsze wagony typu N wyjechały na ulice Krakowa we wrześniu 1949 roku i choć były nowe swym wyglądem i wyposażeniem znacznie odbiegały od tramwajów SN2 z 1939 roku cz pięknych Zeppelinów z 1909 roku.
Wraz z otwarciem linii tramwajowej do Nowej Huty nowe tramwaje (typu N) stały się jedynymi pojazdami przewożącymi budowniczych robotniczej dzielnicy „starego Krakowa”. Do obsługi centrum miasta powróciły dopiero w na początku lat 60-tych gdy ilość ich pozwalała na zastępowanie wagonów pochodzących jeszcze z okresu sprzed I Wojny Światowej.
W 1958 roku do Krakowa zakupione zostały pierwsze zmodyfikowane dwuosiowe wagony. Oznaczone jako 4N i 4ND (przyczepy) różniły się zewnętrznie rozmieszczeniem drzwi. Zamiast pojedynczych wielkich i ciężkich wprowadzone zostały rozsuwane na boki drzwi podwójne. Takie rozwiązanie zostało wkrótce przyjęte i zastosowane przy modernizacjach i remontach eksploatowanego już taboru. Począwszy od końca lat 60-tych w trakcie remontów przebudowywano wagony na jedno kierunkowe, likwidując drugie stanowiska motorowych i drzwi z lewej strony
Zapowiadane wcześniej „wagony szybkobieżne” oparte o technologię wagonów PCC wdrożono do produkcji w 1958 roku, ale nie oznaczało to, że trafiły one do Krakowa. Tylko stolica była godna nowoczesnych pojazdów. Inne miasta musiały swoje potrzeby zaspokoić starymi tramwajami pochodzącymi z likwidacji wagonów typu N w Warszawie. Ostatni zakup wagonów typu N został zrealizowany w 1972 roku. W tym samym okresie do Krakowa dostarczano już przegubowe wagony typu 102N. Duże dostawy nowych tramwajów, w tym do dziś użytkowanych typu 105, pozwolił na rozpoczęcie wycofywania najstarszych wagonów. W 1980 roku wycofano je z zajezdni w Nowej Hucie przekazując eksploatowane dwuosiowe tramwaje do Podgórza skąd jeszcze przez osiem lat kierowano je na linie 6, 7, 8, 10, 19, 24.
Kres wagonów przyszedł dopiero jesienią 1988 roku. 27 listopada 1988 roku na linię 7 skierowano skład wagonów 80+513. W ciągu prawie 40 lat eksploatacji tymczasowego rozwiązania użytkowano w Krakowie 186 wagonów silnikowych i 210 przyczep łącząc je w składy jedno dwu i trzywagonowe. Równocześnie warto wspomnieć, że ilość ta stanowiła prawie 10% ogólnej produkcji wszystkich wagonów tego typu.
Do dnia dzisiejszego zachowanych jest w Krakowie kilka wagonów typu N, choć większość z nich znacznie odbiega od pierwotnego wyglądu. Ich duża liczba i prostota konstrukcji pozwalała na wprowadzanie różnej zabudowy niezbędnej do utrzymania infrastruktury tramwajowej: szlifierki do szyn, wagony sieciowe i pługi. Spośród zachowanych wagonów trzy tramwaje są pojazdami historycznymi: dwa (26 i 538) doprowadzone są do stanu pierwotnego a jeden (26) utrzymany w standardzie odpowiadającym ostatniemu okresowi eksploatacji.
Z okazji 20 rocznicy wycofania z ruchu ostatnich wagonów typu N w sobotę 29 listopada 2008 roku na linię 23 (dawną 24, na której niemal do końca eksploatowane były te wagony) łączącą Borek Fałęcki z Bieżanowem MPK SA w Krakowie wspólnie z Krakowskim Klubem Modelarzy Kolejowych skierowało skład złożony z takich wagonów by starszym Krakowianom przypomnieć a młodszym pokazać jak dawniej w podróżowano. Równocześnie warto wspomnieć, że w grudniu 2008 mija 30-ta rocznica uruchomienia linii z Prokocimia do Bieżanowa i właśnie te wagony a nie wówczas nowoczesne cztero czy sześcioosiowe wagony wykonywały kursy na linii 6.
Zabytkowa N-ka wróciła na jeden dzień na tory po 20 latach, wożąc pasażerów na linii 23